Wielka porażka SKP Słupca. Majówka na boisku okazała się koszmarem

Wielka porażka SKP Słupca. Majówka na boisku okazała się koszmarem
Udostępnij na Facebooku Udostępnij na X Wyślij przez WhatsApp Udostępnij na LinkedIn Kopiuj link

Mecz, który miał być świętem futbolu w Słupcy, zamienił się w jedno z najboleśniejszych doświadczeń sezonu. Seniorzy SKP Słupca przegrali u siebie z Polonią II Środa Wielkopolska aż 1:7, notując kompromitujący występ przed własną publicznością. Spotkanie rozegrane przy ulicy Gajowej w ramach ligi okręgowej pokazało przepaść, jaka dzieliła tego dnia obie drużyny.

Gospodarze wyszli na boisko osłabieni brakiem kluczowych zawodników. Wśród nieobecnych znaleźli się kontuzjowani Tomasz Koziorowski, Mikołaj Wiśniewski oraz Kamil Michalak. Mimo to, jak zgodnie przyznają obserwatorzy, absencje te nie mogą tłumaczyć tak drastycznej różnicy poziomów i braku zaangażowania, który uwidocznił się od pierwszych minut.

Już w 9. minucie przyjezdni objęli prowadzenie, a cztery minuty później podwyższyli na 0:2 po szybkiej kontrze. Wydawało się, że nadzieję w serca kibiców wlał gol kontaktowy zdobyty w 19. minucie przez Mateusza Rąbczewskiego, który wykorzystał podanie Konrada Kobylarka. Niestety, to był tylko przebłysk. Zespół prowadzony przez Mirosława Kwaśnego grał chaotycznie, popełniał proste błędy w rozegraniu i nie potrafił utrzymać się dłużej przy piłce. Rywale bezlitośnie karali każdą stratę, do przerwy prowadząc 4:1.

Druga połowa nie przyniosła poprawy. Wręcz przeciwnie – w 47. minucie padł gol na 1:5, a kolejne katastrofalne błędy w defensywie, połączone z brakiem zaangażowania, doprowadziły do utraty dwóch następnych bramek. W 57. minucie na tablicy widniał wynik 1:7. Pozostały czas to już tylko formalność – goście kontrolowali grę, a słupczanie, mimo wprowadzenia rezerwowych, nie stworzyli żadnego realnego zagrożenia pod bramką przeciwnika.

Tak wysokie porażki na własnym stadionie są rzadkością w historii klubu. Dla porównania, w poprzednim sezonie SKP Słupca przegrała u siebie tylko dwa mecze, a najwyższa porażka wynosiła 0:3. Obecna sytuacja stawia zespół w trudnym położeniu przed kolejnym spotkaniem. W sobotę 9 maja podopieczni Kwaśnego zmierzą się na wyjeździe z Polonusem Kazimierz Biskupi. Będzie to test charakteru i umiejętności szybkiego odbudowania morale.

W innych rozgrywkach nieco lepiej poradził sobie Polanina Strzałkowo, który na wyjeździe uległ Pomp Team Jarosławiec 1:2. Bramkę dla gości zdobył Piotr Witowski. Już w niedzielę o godzinie 17:30 Polanina podejmie u siebie Stellę Luboń, licząc na przełamanie i zdobycie punktów.

W środowisku piłkarskim w Wielkopolsce mecz ten wywołał niemałe poruszenie. Eksperci zwracają uwagę, że tak wysoka porażka to nie tylko kwestia braku kluczowych graczy, ale przede wszystkim problemów mentalnych i organizacyjnych w zespole. „W piłce nożnej zdarzają się czarne dni, ale taki poziom rozczarowania i braku walki jest nie do zaakceptowania na żadnym poziomie rozgrywek” – komentuje jeden z byłych zawodników ligi okręgowej, proszący o anonimowość.

Foto: images.pexels.com

Źródło: skpslupca.pl

Firma ON · Partnerstwa lokalne
TWOJA FIRMA.
TWOJE MIASTO.
ZAWSZE ON.

Lokalna reklama, wizytówka premium, artykuł informacyjny — obecność tam, gdzie Twoi klienci szukają informacji o mieście.

START
499 zł / miesiąc
STANDARD
1 499 zł / miesiąc
PREMIUM
2 999 zł / miesiąc
Zostań Partnerem ON →