Piłkarze SKP Słupca przeżywają trudny okres w rozgrywkach ligowych. W minioną sobotę, 10 maja 2026 roku, ulegli na wyjeździe drużynie Polonusa Kazimierz Biskupi 2:3, notując trzecią porażkę z rzędu. To kolejny cios dla zespołu, który w poprzednich tygodniach przegrał wysoko 1:7 z Polonią II Środa Wielkopolska oraz 0:1 z Lechią Kostrzyn.
Przebieg spotkania
Mimo niekorzystnej passy, podopieczni trenera Mirosława Kwaśnego dobrze rozpoczęli mecz. W 18. minucie na listę strzelców wpisał się Mateusz Jóźwiak, dając swojej drużynie prowadzenie. Niestety, radość słupczan trwała tylko do 34. minuty, kiedy to wyrównał Piotr Ciesiółka. Do przerwy utrzymywał się remis 1:1.
Druga połowa przyniosła jednak rozczarowanie dla kibiców SKP. Gospodarze wykorzystali błędy w defensywie gości i w 48. oraz 54. minucie zdobyli dwie bramki, wychodząc na prowadzenie 3:1. W 60. minucie nadzieję na odrobienie strat przywrócił Hubert Półrolniczak, który po wejściu z ławki rezerwowych zdobył gola kontaktowego. Mimo ambitnej walki, wynik nie uległ już zmianie.
Dodatkowym ciosem dla zespołu była czerwona kartka dla strzelca drugiej bramki – Hubert Półrolniczak w końcówce meczu ujrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, co oznacza, że w kolejnym spotkaniu będzie pauzował.
Kontekst ligowy i wyzwania
Obecny sezon jest dla SKP Słupca wyjątkowo wymagający. Zespół plasuje się w dolnej części tabeli, a seria trzech porażek z rzędu pogłębia problemy. Warto przypomnieć, że w poprzednich latach drużyna z powodzeniem walczyła o utrzymanie, jednak obecnie brakuje jej stabilizacji w defensywie oraz skuteczności w ataku. Według statystyk, w ostatnich trzech meczach słupczanie stracili aż 10 bramek, zdobywając zaledwie 3.
– Każdy mecz to dla nas walka o życie. Musimy wyciągnąć wnioski z błędów i wrócić na właściwe tory – mówi jeden z doświadczonych zawodników SKP, proszący o anonimowość.
Nadchodzące wyzwanie
W następnej kolejce, już za tydzień, SKP Słupca zmierzy się na własnym stadionie przy ulicy Gajowej z wiceliderem tabeli – UKS-em Śrem. To będzie niezwykle trudne zadanie, zwłaszcza w obliczu osłabienia kadrowego po czerwonej kartce. Mimo to, wierni kibice liczą na przełamanie i zdobycie pierwszych punktów po serii niepowodzeń.
Spotkanie z Polonusem pokazało, że drużyna ma potencjał, ale brakuje jej konsekwencji i koncentracji przez pełne 90 minut. Jeśli trener Kwaśny zdoła poukładać grę defensywną i wykorzystać atuty ofensywne, szansa na korzystny wynik w meczu z UKS-em jest realna.
Foto: images.pexels.com
Źródło: skpslupca.pl