W minionych dniach społeczność Słupcy pożegnała troje mieszkańców – Grzegorza Kocioka, Piotra Pachutę oraz Mariusza Strzemkowskiego
W sobotę, 9 maja 2026 roku, odbyły się uroczystości pogrzebowe, w których wzięły udział rodziny, przyjaciele oraz przedstawiciele lokalnych organizacji. Każda z tych osób pozostawiła po sobie ciepłe wspomnienia wśród bliskich i sąsiadów. Poniżej publikujemy zbiorcze wspomnienie.
Grzegorz Kociok
Grzegorz Kociok był mieszkańcem Słupcy, aktywnym członkiem lokalnej społeczności. Jego odejście wywołało smutek wśród znajomych i sąsiadów. Osoby, które go znały, podkreślają jego zaangażowanie w sprawy lokalne oraz pomoc innym. Z nieoficjalnych rozmów wynika, że był osobą życzliwą i otwartą na potrzeby innych. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w sobotę, 9 maja 2026 roku. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne kondolencje i wyrazy współczucia.
„Grzegorz był wzorem dla wielu. Jego dobroć i uczciwość zostaną z nami na zawsze” – powiedział jeden z sąsiadów.
Piotr Pachuta
Piotr Pachuta, mieszkaniec Słupcy, również odszedł w ostatnich dniach. Choć nie pełnił publicznych funkcji, był osobą znaną w swoim otoczeniu i zaangażowaną w życie lokalne. W komentarzach pod artykułami na lokalnych portalach pojawiły się wyrazy współczucia i wspomnienia.
„Pamiętam Piotra jako życzliwego i pomocnego sąsiada. Będzie nam go brakować” – napisała jedna z mieszkanek.
Mariusz Strzemkowski
Mariusz Strzemkowski był osobą znaną i cenioną w lokalnym środowisku. Informacja o jego śmierci pojawiła się na oficjalnej stronie miasta, co świadczy o jego znaczącej roli w społeczności. Mieszkańcy Słupcy wspominają go jako człowieka życzliwego, zaangażowanego w sprawy lokalne i pomocnego wobec innych.
Ceremonia pogrzebowa, zorganizowana z poszanowaniem tradycji, odbyła się w jednej z słupieckich świątyń. Wzięli w niej udział przedstawiciele władz lokalnych, organizacji społecznych oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy. Kondolencje rodzinie złożyły zarówno osoby prywatne, jak i instytucje.
Społeczność w żałobie
Śmierć bliskich osób to zawsze trudne doświadczenie, a społeczność Słupcy po raz kolejny pokazała, jak ważna jest solidarność i wsparcie w takich chwilach. W Słupcy, jak w wielu małych miastach, więzi międzyludzkie są silne, a śmierć każdego mieszkańca odczuwana jest przez wielu. Upamiętnianie zmarłych to nie tylko wyraz szacunku, ale także budowanie więzi międzyludzkich i kultywowanie lokalnej tożsamości.
Rodzinie i bliskim Grzegorza Kocioka, Piotra Pachuty oraz Mariusza Strzemkowskiego składamy wyrazy głębokiego współczucia. Niech pamięć o Nich pozostanie żywa w sercach tych, którzy mieli szczęście ich znać.