Władze miejskie w Słupcy otrzymały oficjalny apel w sprawie poprawy bezpieczeństwa pieszych. Radni Krzysztof Machowiak i Bogusław Byczkowski złożyli interpelację, w której wskazują na niebezpieczny odcinek ulicy Kilińskiego, pozbawiony wydzielonej drogi dla pieszych.
Niebezpieczna codzienność mieszkańców
Problem dotyczy fragmentu drogi od byłego Miejskiego Zakładu Energetyki Cieplnej aż do skrzyżowania z ulicą Wygonową. Na tym odcinku osoby piesze, w tym dzieci udające się do szkół oraz pracownicy okolicznych zakładów, są zmuszone do poruszania się błotnistym poboczem lub bezpośrednio jezdnią. Sytuacja dramatycznie pogarsza się podczas opadów atmosferycznych, gdy pobocze staje się grząskie i nieprzejezdne.
Rosnące zagrożenie i realne konsekwencje
Radni zwracają uwagę na niepokojącą kombinację czynników: rosnący ruch samochodowy, niebezpieczny zakręt na tym odcinku oraz tendencję kierowców do przekraczania dozwolonej prędkości. Według danych Komendy Głównej Policji, w Polsce co roku dochodzi do tysięcy wypadków z udziałem pieszych, a brak odpowiedniej infrastruktury jest jednym z kluczowych czynników ryzyka. Eksperci ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego, jak dr inż. Marek Karkowski z Politechniki Warszawskiej, często podkreślają, że „inwestycje w ciągi piesze to inwestycje w zdrowie i życie obywateli, które zwracają się poprzez redukcję kosztów społecznych wypadków”.
Mieszkańcy okolicznych ulic wielokrotnie sygnalizowali ten problem, podkreślając, że brak chodnika stanowi poważne utrudnienie w codziennym, bezpiecznym przemieszczaniu się do centrum miasta, szkół czy miejsc pracy.
Propozycja rozwiązania i oszczędności
W swojej interpelacji radni nie tylko wskazują problem, ale także proponują konkretne, ekonomiczne rozwiązanie. Wnoszą o pilne rozważenie budowy chodnika, przynajmniej po jednej stronie jezdni, aby zapewnić ciągłość i bezpieczeństwo ruchu pieszego. Co istotne, Machowiak i Byczkowski sugerują możliwość wykorzystania materiałów budowlanych pochodzących z innych planowanych inwestycji miejskich, na przykład z terenu dworca PKP. Takie działanie mogłoby znacząco obniżyć koszty całego przedsięwzięcia, co jest istotnym argumentem w kontekście ograniczonych budżetów samorządowych.
Podobne inicjatywy, mające na celu likwidację „białych plam” w infrastrukturze pieszej, są realizowane w innych miastach Wielkopolski. Często finansowane są z połączenia środków gminnych i programów rządowych, takich jak „Program rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej”. Decyzja władz Słupcy w tej sprawie będzie testem na odpowiedzialność i reaktywność samorządu wobec realnych potrzeb mieszkańców.
Foto: images.pexels.com
Źródło: slupca.pl
